czwartek, 27 lipca 2017

4 years

Dwa dni temu razem z moją połówką obchodziliśmy 4 rocznicę związku. 
Szczerze mówiąc, nigdy bym się nie spodziewała, że znajdę taką osobę, z którą będę się czuła tak bezpiecznie, dobrze oraz tak kochana. W tym momencie chciałabym podziękować Mu za wszystkie słowa otuchy, wsparcie, miłość, troskę, opiekę, chwile spędzone razem, za wszytko. Nie wyobrażam sobie, że mogło by Cię nie być w moim życiu. Bardzo Cię Kocham, ale to wszytko już wiesz. Jesteś Najlepszym Chłopakiem jakiego mogłabym sobie tylko wymarzyć. Po prostu dziękuje Ci, że jesteś przy moim boku. 

W nasz cudowny dzień, dostałam przepiękne 4 duże róże - jest to kwiat, który uwielbiam. 
Postanowiliśmy, że zrobimy coś innego. Czegoś czego nigdy nie robiliśmy, więc postawiliśmy na zrobienie samodzielnie pizzy. Dlatego też udaliśmy się do supermarketu po potrzebne składniki, to znaczy wiadomo jakieś warzywa, mąka, drożdże i inne. Już też sama dokładnie nie pamiętam co tam było potrzebne.  Szczerze mówiąc pizza wyszła pyszna. Resztę wieczoru spędziliśmy leżąc i oglądając telewizje, a w nim jakieś głupoty. 
Krótki, ale bardzo przyjemny dzień. 










wtorek, 25 lipca 2017

Holidays plan

Hej !
 Macie jakieś plany na wakacje ? Dzisiejszy post właśnie o tym.  Moje wakacje rozpoczynam, wyjazdem do Żywca 24 sierpnia. Razem ze znajomymi i moim chłopakiem wybieramy się na  "Męskie Granie " . Nigdy wcześniej nie byłam na takim koncercie, więc jestem ciekawa jak to  będzie zorganizowane. Będąc w Żywcu, chcemy wyjść w góry oraz odpocząć nad jeziorem. Mam nadzieje, że pogoda nam dopisze i będziemy mogli zrealizować nasze plany. Zaraz po powrocie z gór. Ja i Mój eM wyjeżdżamy na 3 dniową wycieczkę do Pragi. Jest to wyjazd zorganizowany, także każdą godzinę mamy odpowiednio wykorzystaną. Już się nie mogę doczekać, zwiedzania pięknej stolicy Czech. A na pożegnanie naszych tegorocznych wakacji, dnia 27 września lecimy na 5 dni do mojej siostry do Nottingham. Oczywiście wizyta w Londynie jest obowiązkowa, oraz spacery po samym centrum miasta i zakupy w Primarku. A przede wszystkim cieszeniem się wspólnie spędzonym czasem z najbliższymi. 
Nie zapominajmy o jakiś pojedynczych dniach, które chce jak najlepiej wykorzystać w wolne dni od pracy w Polsce, po przez wizyty w pobliskich miejscowościach typu Kraków, Ogrodzieniec i wiele innych miast, także spotkania ze znajomymi. 




poniedziałek, 24 lipca 2017

Szczyrk

Cześć ! Wizyta w Szczyrku, krótka, ale bardzo owocna. Razem z moim chłopakiem wyruszyliśmy z naszego miasta około godziny 14;30, a więc byliśmy na miejscu gdzieś na 16:00. Po przyjeździe, położyliśmy walizki i wyruszyliśmy na miasto. Szczyrk to bardzo turystyczne miasto, nawet nie widziałam, że tyle osób tam przyjeżdża.  Pochodziliśmy po rynku, a następnie poszliśmy na kawę mrożoną. Pod sam wieczór na obiadokolacje i wróciliśmy do pokoju. Na koniec dnia wleciał film pod tytułem " Na granicy" - jest to Polski horror, nawet ciekawy.  Na następny dzień, postanowiliśmy wspiąć się na szczyt Skrzyczne. Bardzo ciężko mi się szło, ale dałam rade. Myślałam, że nie dam rady! Ale uczucie po wejściu wspaniałe. Widoki tak samo. Wspinaczka zajęła około 2,5 godzin. Zejście dużo dużo mniej.  Pogoda dopisała, a nawet mogę rzec, iż było za gorąco - 26 stopni. Na deser wraz z moją Miłością poszliśmy na pizze i wyjechaliśmy ze Szczyrku w odwiedziny do brata mojego chłopaka.  Wyjazd zaliczam jak najbardziej do udanych - coś wspaniałego. Jeszcze tylko wspomnę, że mieszkaliśmy w willi " Karolinka" był na prawdę piękny. 














Cap - Manhattan
T-shirt - VRS
Trousers - Adidas 
Shoes - Nike
Bag - Reserved







niedziela, 23 lipca 2017

Three days

Witam, dziś wstawiam posta, w którym pokazuje co zabrałam ze sobą na 3 dniowy wyjazd. 
Otóż przed samym wyjazdem sprawdzam pogodę, aby wiedzieć jakich ubrań zabrać więcej. Lekkich czy grubszych. Cóż, postanowiliśmy jechać z moim chłopakiem na wycieczkę. Począwszy od Szczyrku a kończąc w Miechowie - odwiedziny brata.  
Może zacznę opisywać co ze sobą zabrałam. Więc na początku, walizka, moja jest mała. akurat na 3 dni. Zakupiłam ją w Carrefour za 99 zł. Jest bardzo, ale to bardzo pojemna. Jej minusem jest to, że nie ma czterech kół ani nie ma z boku takiego uchwytu.
 


Oczywiście, zabrałam ręczniki, jeden duży, drugi mniejszy. 


Tutaj jest worek z bielizna oraz strojem kąpielowym. 


Piżama, oczywiście zapomniałam sfotografować spodenek krótkich. 


 Sportowe legginsy z adidasa i czarne spodnie z Bershki. 


Trzy T-shirty z krótkim rękawem. Biały, zielony i czarny. 


Jako, że to był typowy wyjazd turystyczny, wspinanie po górach itp, pamiętałam, aby zabrać ze sobą czapkę z daszkiem. Którą kupiłam w miejscowym sklepie za 10zł. Pasek z housa za 20 zł. 


Ciepła bluza z adidasa, wieczorami zawsze jest zimno.


Zabrałam 3 pary butów. Nike Air Force, Vans oraz jakieś japonki. W Air Force szłam w góry i bardzo mnie obtarły, poza tym zabrałam je ze względu na to, że są skórzane - gdyby deszcz spadł to miałabym zapewnioną ochronę. Vansy lekkie trampeczki, moje ulubione, mega wygodne. No a japonki czy to do kąpieli, czy to po pokoju. 


Z kosmetyków do make upu zabrałam tylko tusz do rzęs, szczoteczkę do przeczesania brwi, mini podkład, gdybyśmy jednak wychodzili wieczorem gdzieś. Wsuwki oraz mini czarne gumeczki do spinania grzywki. 


1. pianka do włosów z Avonu - bardzo polecam
2. szampon Dove
3. Balsam do ciała z Avonu
4. Dezodorant z Garniera
5. Płyn micelarny z Avonu
6. Płyn do kąpieli z Yves Roche
7. Pasta do zębów i szczoteczka.


Zabrałam ze sobą również mokre chusteczki, patyczki do uszu, waciki, krem do twarzy oraz małe perfumy. 


Maszynkę do golenia


Oraz gdyby było mega mega zimno, bomberke i kurtkę przeciw deszczową. 

poniedziałek, 17 lipca 2017

trip with my girls

Siemanko ! Ostatnio byłam na wycieczce z moimi dziewczynami w Wiśle, Ustroniu. Jadąc miałyśmy myśli czy aby nie zawrócić do domu bo tak padało, że bałyśmy się iż już nic nie zrobimy, zobaczymy, zwiedzimy.  Zatrzymałyśmy się po drodze na kawę w Macdonaldzie i zaczęłyśmy patrzeć co można robić w tych miejscowościach, gdy pada. Postanowiłyśmy zaryzykować, więc ruszyłyśmy dalej . Na miejscu nie padało, więc zaczęłyśmy spacerować po całej Wiśle. Po zwiedzaniu nagrodą były lody. Słońce wyszło zza chmur, więc szybko pojechałyśmy na Czantorię. 
Czerwonym szlakiem wędrowałyśmy na sam szczyt - wejście na górę zajęło nam około godziny. 
Gdy już byłyśmy na dole, zaczęło padać, dlatego udałyśmy się czym prędzej na basen do Hotelu Gołębiowskiego. Hotel jest przepiękny, duży, elegancki. 2 godziny spędziłyśmy na relaksie w jacuzzi. 
I na sam koniec, zjadłyśmy pyszny duży obiad. Wyjazd był mega udany, na pewno pozostanie w pamięci. 




 leginsy- adidas
bluzka - zara
buty- adidas
plecak - reserved