niedziela, 30 sierpnia 2015

Summary : June, July, August

Hej wszystkim, dziś przychodzę do was z takim moim mini podsumowaniem ostatnich trzech miesięcy - czerwca, lipca i oczywiście kończącego się sierpnia. Uważam, że te miesiące były naprawdę udane, wiele się wydarzyło, ale też nie mogę narzekać ponieważ solidnie wypoczęłam. Nawet nie chce myśleć o powrocie do szkoły, o nauce, maturze, egzaminach. Mam nadzieję, że to wszytko błyskawicznie minie i zanim się obejrzę wszystko będzie zdane, a ja będę mieć dylemat na jakie studia się wybrać. Wracając do podsumowania, zacznę od miesiąca jakim jest czerwiec. W tym miesiącu zakończyłam szkołę z czerwonym paskiem i zaczęłam swoją wakacyjną przygodę. 

 Wakacje rozpoczęłam wyjazdem do Włoch o czym już wam pisałam. Był to naprawdę świetnie spędzony czas, chętnie wracam tam wspomnieniami. Lubię również poprzeglądać zdjęcia i poprzypominać sobie wygłupy z dziewczynami, poważne rozmowy oraz piękne Spoleto. Gdybym miała podjąć jeszcze raz decyzję czy wyjechać na staż ? Bez wahania bym się zgodziła.


W czerwcu również świętowaliśmy urodziny mojego ukochanego taty. Był grill, czyli pyszne kiełbaski i ziemniaczki pieczone. To jest coś co uwielbiam. Dodatkowo spędziliśmy je w miłym towarzystwie bo rodzinnym. Nie brakowało śmiechu, było naprawdę miło.



Na przełomie czerwca - lipca, postanowiłam zacząć jeść zdrowo, oczywiście nie zawsze mi to wychodzi, ale próbuje. Kuszę się na różne fastfoody, gdyż niestety nie mam silnej woli. Gruszki, arbuzy, truskawki, maliny były to owoce, które najczęściej konsumowałam.


  W lipcu razem z moim chłopakiem obchodziliśmy naszą drugą rocznice, i w tym celu wybraliśmy Zator, a dokładniej Energyladnie jako nasze miejsce do uczczenia naszych wspólnych dwóch lat. Było bardzo fajnie, dużo karuzel, cudownie spędzony czas. Polecam wam to miejsce do rozerwania się.


W wakacje próbowałam swoich sił w kuchni. Sernik na zimno z borówkami, truskawkami. Różne koktajle, które umilały mi gorące dnie. Szczerze mówiąc, lubię sobie tak coś od czasu do czasu upiec, zrobić.



W sierpniu wzięłam się za ćwiczenia, skoki na skakance, ćwiczenia z Mel b, nie wiem czy mi to coś daje, w kierunku figury, ale na pewno mam lepsze samopoczucie, gdy sobie poćwiczę.


Również w miesiącu, jakim jest sierpień pojechałam nad morze z moim chłopakiem i dwójką znajomych. Byliśmy w Chłopach na 8 dni, pogoda nam dopisała w 100%. Było świetnie, zgraliśmy się wszyscy razem, więc szkoda była stamtąd wyjeżdżać.


Nie odbyło się bez damskiego wieczoru, zrobiłyśmy sobie grilla, zjadłyśmy ciepłe kiełbaski i inne przysmaki. Mimo, że wieczorem już było dość chłodno to nic nam nie przeszkodziło w dobrej zabawie.


I w ostatnich dniach tego miesiąca, byłam na weselu. Bawiłam się rewelacyjnie. Potańczyłam jak nigdy, odciski na stopach już mam, ale nie przejmuję się tym, ponieważ to może oznaczać tylko dobrą zabawę. Było sporo gier, które dostarczyły wielu śmiechu na sali !


Na koniec łapcie kilka zdjęć z moimi stylizacjami, które robiłam na szybko przed wyjściem (zwykle). 
Outfity oczywiście są z ostatnich 3- ech miesięcy. 

 


Podsumowując uważam, że te wakacje mi się naprawdę udały i będę na pewno często wracać do tych chwil. :)
A wam jak się udał urlop ?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz